Często bywa tak, że z jakiś powodów czuję się zmuszony zajmować pozycję, która nie jest do końca moją pozycją. Stać po jednej stronie z ludźmi, którzy w innych warunkach, byliby skłonni na mnie się rzucić. Znam ja ich :D.
Dlaczego zmuszony? Po prostu, są rzeczy ważniejsze i mniej ważne. Ja nie jestem najważniejszą, choć nie ukrywam, pewnym sentymentem sam siebie darzę. I czasami te ważne a nawet najważniejsze ustawiają nas w dziwnym towarzystwie.
Nie jestem wierzący. Przynajmniej przez 90% czasu. Nie ukrywam jednak, że religię darzę dużym sentymentem. Strasznie wielopłaszczyznowy zrobił się ten konflikt przed pałacem. Stał się też okazją dla wielu ludzi do wyrażenia swojego stosunku do wiary chrześcijańskiej jako całości. Okazją do pozyskania nowych zwolenników. Jeśli o mnie chodzi, życzę Galilejczykowi zwycięstwa. Nie znoszę prymitywizmu wyznawców potworów spaghetti i mędrców, co do pięciu nie zliczą, ale kpić z wiary innych potrafią.
Krzyż jest symbolem wielkiego poświęcenia człowieka. Takiego co się starał. I choć sam wątpi z drogi nie zejdzie. Choć czuje, że ten wybór ani rozdanie do niego nie należały.
Można kwestionować estetykę, narzędzia męczarni jako symbolu religii miłości. Ale można też pytać, na co miłość tym, którzy nie cierpią.
Można też robić krzyż z puszek. Nic w tym wielkiego. To tylko deklaracja własnej głupoty. A patrzenie na głupotę do przyjemności nie należy.
I choć niewierzący, porażony religią, w której są takie treści:
I only want to say
If there is a way
Take this cup away from me
For I don't want to taste its poison
Feel it burn me,
I have changed I'm not as sure
As when we started
Then I was inspired
Now I'm sad and tired
Listen surely I've exceeded
Expectations
Tried for three years
Seems like thirty
Could you ask as much
From any other man?
But if I die
See the saga through
And do the things you ask of me
Let them hate me, hit me, hurt me
Nail me to their tree
I'd want to know
I'd want to know my God
I'd want to know
I'd want to know my God
I'd want to see
I'd want to see my God
I'd want to see
I'd want to see my God
Why I should die
Would I be more noticed
Than I ever was before?
Would the things I've said and done
Matter any more?
I'd have to know
I'd have to know my Lord
I'd have to know
I'd have to know my Lord
I'd have to see
I'd have to see my Lord
I'd have to see
I'd have to see my Lord
If I die what will be my reward?
If I die what will be my reward?
I'd have to know
I'd have to know my Lord
I'd have to know
I'd have to know my Lord
Why, why should I die?
Oh, why should I die?
Can you show me now
That I would not be killed in vain?
Show me just a little
Of your omnipresent brain
Show me there's a reason
For your wanting me to die
You're far too keen on where and how
But not so hot on why
Alright I'll die!
Just watch me die!
See how, see how I die!
Oh, just watch me die!
Then I was inspired
Now I'm sad and tired
After all I've tried for three years
Seems like ninety
Why then am I scared
To finish what I started
What you started
I didn't start it
God thy will is hard
But you hold every card
I will drink your cup of poison
Nail me to your cross and break me
Bleed me, beat me
Kill me, take me now
Before I change my mind
niedziela, 22 sierpnia 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz