poniedziałek, 20 lipca 2009

dzieciństwo

dawno mnie nie było

dziś nostalgicznie



a ja sięgnę jeszcze dalej
i wyszło w rodzaju żeńskim bo jakoś tak nie męsko wyszło :D


ani świat tak piękny
ani my tak silni
jak spełnić sen?

wyszłaś w dzień jasny szukać między trawą a kamieniami,
w ustępującej palcom ziemi,
cudów
czasami sama je tam, dla innych do znalezienia
zostawiałaś
pod szkiełkiem płatki kwiatów

wysoko w koronach sosen, zapewne było ich więcej
dłonie z powietrza i słońca plecione niosły w dół do ciebie
drobiny
mieszkających tam zapachów

więc obmyślałaś tysiące sposobów
jak by się tam dostać
i pewna, że jutro dotrzesz
korę gładziłaś lepkimi od żywicy palcami
i myślałaś co zrobić z igliwiem

a kiedy słońce zaszło
dzień dalej był jasny i letni
i to cię nie dziwiło...

ach gwiazdy i dla was mnie wystarczy,
tylko odwiedzę sosnę

więc rankiem lekko biegłaś
budować tamy z piasku
bo woda spływała zboczami
po nocnym, ciepłym deszczu

pozdrawiam

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz