Najlepsze nie w historii Doctora Who
:)
tak w temacie jakichś palantów nie czytających nawet umów międzynarodowych, za których przyjęciem głosują i także w moim imieniu, bez mojej zgody zrzekających się części suwerenności państwa, stary temat ale dyskusja o długości ogórków i bananów mi przypomniała :D
i korzystając z okazji, muzyka tytułowa - wersje z różnych lat
o ile się nie mylę, muzyka tytułowa, w pierwszym wykonaniu (nie zamieściłem) była pierwszą całkowicie elektroniczną do filmu/serialu
z tego względu, obecne wersje na orkiestrę, może są trochę nietaktowne ;)
doczekały się licznych przeróbek
bardziej udanych
jak i zdecydowanie mniej :D
dla wielu była źródłem inspiracji...
o KLF zresztą będzie osobny wpis,
coś jeszcze miałem wkleić ale zupełnie mi z głowy wypadło... :(
Ale może jeszcze pokażę typowego fana - też mam model Tardisa :)) choć sam nie robiłem, no i okazyjną kopertę, z limitowanej edycji z autografem Toma Bakera (prezent od żony na ostatnie urodziny):D
no, moją mamę na tyle irytowałem The Doctorem, że jak byłem mały ;), zwykła nieco przekręcać nazwę Doctor Who, chyba można się domyślić jak, trochę brzydko a nawet całkiem brzydko :(
jeszcze parę linków
fanowe miksy muzyki: http://www.whomix.trilete.net/?wmid=music
cytaty dobrego Doctora - polecam
Well, to be fair I did have a couple of gadgets he probably didn't, like a teaspoon and an open mind.
The Doctor, in "The Creature From the Pit"
tu trochę audiobooków amatorskich - w tym oczywiście na temat
no i tu, niektóre nawet udane
pozdrawiam
czwartek, 2 lipca 2009
Subskrybuj:
Posty (Atom)
